Orce SC7 (V-MAX 415 km/h)
Siódmą lokatę okupuje szwajcarska Orca SC7. SC w nazwie oznacza "Street Competition" czyli uliczną rywalizację. I w takich zapewne zamiarach twórcy ją stworzyli, by ludzie kochający zapach palonej gumy, kochający szybką i bezpieczną jazdę mogli odnaleźć i osiodłać swego tzw. Mechanicznego rumaka, osiągającego prawdziwie kosmiczne prędkości. Bo przecież tylko takie prędkości dają samochodom wyścigowym popularność i markę na rynku...
Wyposażono w silnik Audi podrasowany przez tunerów z MTM, rozwijający niebagatelną moc 862 koni mechanicznych (850 bhp). Przy niemal takiej samej wadze auta w kilogramach daje to mniej niż jeden KM mocy silnika na jeden kilogram masy samochodu!! Przewidywane osiągi to przyspieszenie do 100 km/h w nie więcej jak 2,5 sekundy i prędkość maksymalna z pewnością ponad 400 km/h, dochodząca do 415 km/h.
Kolejny przykład na znakomity projekt i doskonale odzwierciedloną produkcję, która robi wrażenie. A to nie jedyny bajer w tym samochodzie. Aż chciałoby się wsiąść do takiego cudeńka. Nam pozostaje usiąść się wygodnie w fotelu z marzeniami, oczekując kolejnych samochodów.

